Władze Korei Południowej ogłosiły dziś, że aktualny bilans zakażeń koronawirusem to 763 przypadki i 7 zgonów.
Na interaktywnej mapie zakażeń, aktualizowanej kilka razy dziennie przez Uniwersytet Johnsa Hopkinsa z Baltimore, widnieje informacja, że w Korei Południowej liczba zakażeń wynosi 833.
Czytaj także: Wirus zaatakował Włochy
Wśród 763 osób zakażonych koronawirusem jest 300 członków grupy religijnej, opisywanej przez media jako sekta. Spośród zanotowanych tylko w ciągu ostatnich 2 dni 161 nowych zakażeń, 129 dotyczy właśnie jej wyznawców.
Shincheonji, której wierzenia są inspirowane chrześcijaństwem, ma swoich zwolenników głównie w okolicach 2,5-milionowego miasta Daegu to tu własnie było najwięcej zakażeń.
"Pacjentką zero" w przypadku tych ostatnich zachorowań ma być 61-letnia kobieta, która uczestniczyła w dwóch spotkaniach sekty, zanim została zdiagnozowana na obecność wirusa.
Aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa, kwarantannie poddano 9 tys. członków sekty, a 600 funkcjonariuszy policji ma za zadanie zlokalizować 670 kolejnych, których nie udało się "namierzyć".
Przywódcy Shincheonji zarzucają, że wobec jej wyznawców władze stosują zasady znane z czasów polowania na czarownice, ale ministerstwo zdrowia w Seulu twierdzi, że spotkania religijne, które trwają kilka godzin i gromadzą w ciasnych pomieszczeniach wiele osób, stanowią poważne zagrożenie, że wirus się rozprzestrzeni w sposób nie do opanowania.