Włoski dziennik poinformował w niedzielę rano, że na granicy miały zostać zatrzymane maseczki kupione przez region Lacjum. Transport miał zawierać 23 tys. maseczek ochronnych potrzebnych do walki z pandemią koronawirusa.
Dowiedz się więcej: Polska i świat walczą z koronawirusem - relacja na żywo
Wieczorem polskie MSZ zdementował doniesienia "La Repubblica". Na Twitterze poinformowano, że nie doszło do jakiegokolwiek blokowania transportu do Włoch.
"Solidaryzujemy się i wspieramy naród włoski w tym jakże trudnym okresie" - przekazano.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
