Z inicjatywą zmiany nazwy placu wystąpiła w 2017 roku grupa mieszkańców Pragi. Petycję w ich imieniu przedstawił Peter Kutilek z partii Zieloni.

Pod koniec lutego w magistracie odbędzie się głosowanie w tej sprawie. Burmistrz Pragi Zdeněk Hřib z Czeskiej Partii Piratów uważa, że wniosek o zmianę nazwy placu, który przedstawi, zdobędzie głosy większości radnych.

Sprzeciwów nie zgłosiła także praska komisja topograficzna.

Głosowanie odbędzie się najprawdopodobniej 24 lutego, a jeśli radni wyrażą zgodę - uroczystość zmiany nazwy może się odbyć dokładnie w 5. rocznicę zamordowania Niemcowa, 27 lutego.

Burmistrz chciałby, aby uczestniczyła w nich córka Niemcowa, Żanna, która od początku popierała tę inicjatywę.

Praga nie będzie pierwszym miastem, które zrobi taki gest dla pamięci zamordowanego krytyka Władimira Putina. Plac imienia Niemcowa w pobliżu ambasady Rosji mają już Kijów, Wilno i Waszyngton.

Borys Niemcow, polityk, obrońca praw człowieka, był w latach 1997-1998 wicepremierem Rosji.  Po zwycięstwie partii Jedna Rosja w wyborach parlamentarnych w 2011 roku i wygranej Putina w wyborach prezydenckich w 2012 roku organizował protesty, związane z podejrzeniami sfałszowania wyborów.

Został zastrzelony 27 lutego 2015 roku w centrum Moskwy, niedaleko murów Kremla. Za jego śmierć odpowiedział Czeczen Zaur Dadajew, który początkowo przyznał się do winy, ale później zeznania odwołał. Skazano go na 20 lat łagru, a jego dwóch wspólników na 9 i 11 lat więzienia. Według światowej opinii publicznej proces był sfingowany i nie wskazano w nim rzeczywistych zleceniodawców zabójstwa Niemcowa.