W liście z 19 maja negocjator Londynu David Frost sięgnął do sformułowań, które przystają do Wielkiego Bazaru w Stambule, ale nie etykiety wysłannika Jego Królewskiej Mości.
„Propozycje Unii są warte niewiele, są niskiej jakości. Nie możemy zrozumieć, co takiego powoduje, że tylko Wielka Brytania jest wśród unijnych partnerów niegodna propozycji sprawdzonych układów o wolnym handlu. Mam nadzieję, że w nadchodzących tygodniach Unia zastanowi się nad rozwiązaniami, które pozwolą pójść do przodu" – napisał do swojego odpowiednika Michela Barnier.