Pierwszy komunikat RCB został wysłany o godz. 16:48 do mieszkańców województwa lubelskiego. Informowano w nim o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę i zaznaczono, że w polskiej przestrzeni powietrznej operuje lotnictwo wojskowe. Dowództwo Operacyjne RSZ przekazało, że działania mają charakter prewencyjny, a systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan gotowości.

Kilka minut później RCB wysłało kolejny, bardziej bezpośredni komunikat. Mieszkańców Lubelszczyzny ostrzeżono o „zagrożeniu atakiem z powietrza” i wezwano do znalezienia bezpiecznego miejsca oraz stosowania się do poleceń służb. W regionie zawyły syreny alarmowe. Alert odwołano o godz. 17:23, gdy RCB poinformowało, że na terenie Polski nie ma zagrożenia.

Czytaj więcej

Szkolenia z bezpieczeństwa dla mieszkańców. Strażacy pokażą, jak reagować na alarm i zagrożenie

Dron uderzył blisko granicy

W czasie alarmu rosyjski odrzutowy bezzałogowiec uderzył po stronie ukraińskiej, w rejonie miejscowości Jagodzin, około 2 km od przejścia granicznego w Dorohusku. Z powodu zagrożenia czasowo ewakuowano dwa przejścia graniczne – w Dorohusku i Zosinie. Polskie lotnictwo pozostawało w gotowości, jednak nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Wieczorem alert także na Podkarpaciu

O godz. 18:54 RCB ponowiło ostrzeżenie, tym razem kierując je do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. Ponownie informowano o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę oraz operowaniu polskiego lotnictwa w przestrzeni RP. Alert został odwołany o godz. 19:09. RCB przekazało, że atak powietrzny na Ukrainę się zakończył i nie ma zagrożenia na terenie Polski.

Wieczorem Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że zakończyły się działania polskiego lotnictwa związane z ochroną przestrzeni powietrznej. Potwierdzono również, że podczas rosyjskich uderzeń nie doszło do jej naruszenia.