W poniedziałek rosyjski dron uderzył w budynek niemieszkalny w centrum Kijowa – poinformowały władze ukraińskiej stolicy. W wyniku ataku wybuchł pożar, a nad miejscem zdarzenia pojawiła się chmura dymu. W mediach społecznościowych opublikowano nagrania pokazujące ludzi próbujących wydostać się z płonącego budynku.

Mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że rosyjski dron trafił w centrum miasta. W dzielnicy Szewczenkowskiej doszło do pożaru, a służby ratunkowe zostały skierowane na miejsce.

– W dzielnicy Szewczenkowskiej w centrum stolicy dron uderzył w budynek niemieszkalny. Wybuchł pożar. Służby ratownicze są w drodze na miejsce zdarzenia – napisał Kliczko w komunikatorze Telegram.

Atak na Narodową Akademię Nauk w Kijowie. W sieci pojawiły się nagrania z płonącego budynku

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia i nagrania z miejsca ataku. Widać na nich osoby, które próbują wydostać się z budynku objętego pożarem.

Zaatakowany obiekt to budynek Narodowej Akademii Nauk Ukrainy.  

„Rosyjski atak na budynek Narodowej Akademii Nauk Ukrainy. Trwa akcja ratunkowa: ekipy gaszą pożar i szukają osób, które mogły zostać uwięzione w środku. Wszystkie służby są na miejscu. Dziś w Kijowie zaatakowano również firmę farmaceutyczną i stacje benzynowe; w Dnieprze – centrum biznesowe, a w innych miastach i regionach celem były także obiekty cywilne, przedsiębiorstwa i infrastruktura telekomunikacyjna. Niestety, są ofiary śmiertelne… Składam kondolencje ich rodzinom i bliskim.” - napisał prezydent Ukraint.

„Rosja z pewnością poniesie konsekwencje tych działań. Każdy z partnerów Ukrainy musi zobaczyć na podstawie tego terroru i tych ataków, że wspieranie Ukrainy oznacza rzeczywiste wspieranie ludzkiego życia – wspieranie zasady, że terroru nigdy i nigdzie nie wolno uznawać za coś normalnego. Rosja musi zostać pociągnięta do odpowiedzialności za to wszystko i ponieść realne konsekwencje. Dziękuję wszystkim, którzy pomagają Ukrainie!” - dodał Wołodymyr Zełenski.

Atak na Kijów nastąpił w czasie, gdy Ukraina informowała o własnych uderzeniach na cele znajdujące się na terytorium Rosji.

Zełenski przekazał, że ukraińskie siły zaatakowały dwa zakłady zbrojeniowe – w obwodach tulskim i woroneskim. Celem były również obiekty naftowe w Kraju Krasnodarskim.

„Tej nocy zastosowaliśmy nasze sankcje (uderzenia dalekiego zasięgu - PAP) wobec dwóch zakładów zbrojeniowych - w obwodzie tulskim i woroneskim. W ciągu ostatniej doby dobrze wykonały pracę jednostki Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), które zaatakowały obiekty naftowe agresora w Kraju Krasnodarskim” – napisał Zełenski na Telegramie.

Ukraińskie ataki w kilku regionach Rosji

Według Zełenskiego zaatakowano również obiekty w obwodach kałuskim i orłowskim, wykorzystywane przez rosyjskie siły do przeprowadzania ataków dronowych na Ukrainę. W obwodzie briańskim działania ukraińskie miały być wymierzone w rosyjski kontyngent wojskowy.

Ukraiński prezydent poinformował ponadto o trafieniu celu na Morzu Czarnym.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przekazała z kolei, że w nocy z niedzieli na poniedziałek przeprowadziła udane ataki na cztery bazy naftowe w Kraju Krasnodarskim.

„Są to ważne elementy infrastruktury paliwowej, które zapewniają magazynowanie i dostawy produktów naftowych dla armii rosyjskiej” – podkreśliła SBU.

Zełenski: Trump nie prosił o wstrzymanie ataków na Rosję

22 września, po spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem, Zełenski informował, że Ukraina jest gotowa na każdy format rozejmu dotyczącego ochrony systemu energetycznego. Według niego Stany Zjednoczone miały przekazać odpowiednie sygnały stronie rosyjskiej.

Zełenski zaznaczył jednocześnie, że podczas rozmowy z Trumpem nie pojawiły się prośby o jednostronne zaprzestanie przez Ukrainę ataków na cele znajdujące się na terytorium Rosji.