Senatorowie mają 12 lutego głosować ws. immunitetu Salviniego w związku ze sprawą, w której grozi mu nawet 15 lat więzienia. W lipcu 2019 roku Salvini, jako szef MSW, odmówił statkom z imigrantami wpłynięcia do włoskich portów. Salvini chciał, aby inne kraje UE przyjęły imigrantów.

Gdyby Salvini został skazany - wyrok mógłby obejmować zakaz pełnienia funkcji publicznych, co przekreśliłoby jego ambicje dotyczące zostania premierem Włoch - zauważa Reuters.

Jednak - jak czytamy - Salvini chce zbić na sprawie polityczny kapitał, przedstawiając się jako obrońca włoskiego interesu narodowego.

- Zdecydowałem wbrew własnemu interesowi, by iść do sądu i polegać na bezstronności sędziów - oświadczył Salvini.

- W odróżnieniu od innych, którzy uciekają, ja nie ucieknę i spokojnie będę czekał na osądzenie mnie, najpierw przez sądy, a potem przez mieszkańców Włoch, kiedy ci pójdą do urn - powiedział Salvini.

Salvini, w czasie 14 miesięcy na stanowisku szefa MSW, uczynił z zatrzymywania na morzu łodzi z imigrantami swój priorytet. Wicepremier zakazywał portom przyjmowania statków z imigrantami z Afryki i groził grzywnami organizacjom charytatywnym ratującym imigrantów na morzu.

W lipcu, dwa tygodnie przed odejściem z rządu, Salvini zakazał zejścia na ląd imigrantom znajdującym się na pokładzie jednostki straży granicznej.

Sędziowie śledczy z Sycylii stwierdzili, że było to nadużycie władzy i - de facto - uprowadzenie. Ale na mocy włoskiego prawa członkowie rządu nie mogą być sądzeni za działania podjęte w ramach pełnienia urzędu, chyba, że parlament wyda na to zgodę.