W związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem na Wyspach, w Anglii od poniedziałku wprowadzono zakaz organizowania zgromadzeń publicznych - zarówno w przestrzeni publicznej, jak i prywatnej - liczących więcej niż sześć osób.

Ten, kto łamie zakaz, naraża się na grzywnę w wysokości do 3200 funtów.

Patel w rozmowie ze Sky News stwierdziła, że nie wahałaby się poinformować policji o tym, iż jej sąsiedzi organizują imprezę, w czasie której łamią ten zakaz, ponieważ obywatele Wielkiej Brytanii mają prawo informować o osobach mogących rozprzestrzeniać COVID-19 przez ignorowanie obowiązujących przepisów.

- Gdybym widziała coś, co byłoby niewłaściwe, wtedy, mówiąc szczerze, wezwałabym policję - powiedziała Patel.

- Nie chodzi o donoszenie na sąsiadów, chodzi o osobistą odpowiedzialność. Gdy ma miejsce duże przyjęcie, wówczas jest właściwe zadzwonienie na policję - dodała. 

W Wielkiej Brytanii na COVID-19 zmarło jak dotąd 41726 osób. W kraju wykryto 373555 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.