W piątek w Polsce wykryto 21 629 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 - to największy dobowy przyrost liczby zakażeń w Polsce od początku epidemii. W czwartek po raz pierwszy od początku epidemii w Polsce liczba zakażeń wykrytych w ciągu doby przekroczyła 20 tysięcy.
W związku ze wzrostem liczby zakażeń w październiku od 17 października cała Polska została uznana za czerwoną strefę. Nauka w klasach 4-8 szkół podstawowych oraz w szkołach średnich realizowana jest w formie zdalnej. Restauracje i bary mogą serwować jedzenie jedynie na wynos. W całym kraju obowiązkowe jest zasłanianie nosa i ust po wyjściu z domu. Ograniczono liczbę osób, które jednocześnie mogą przebywać w sklepie.
30 października premier Mateusz Morawiecki wezwał seniorów, aby przez dwa tygodnie - jeśli nie ma takiej potrzeby - nie wychodzili z domu. Ogłosił też, że w dniach 31 października, 1 listopada i 2 listopada zamknięte będą w Polsce cmentarze. Ponadto urzędnicy administracji, którzy nie muszą pracować stacjonarnie, mają przez najbliższe dwa tygodnie pracować zdalnie.
Premier poinformował też, że po analizie sytuacji epidemicznej w przyszłym tygodniu rząd może zdecydować o kolejnych obostrzeniach. Tymczasem kraje sąsiadujące z Polską - Niemcy i Czechy - wprowadziły już lockdown w związku z pogarszającą się sytuacją epidemiczną. W Czechach jest to reżim ścisłej kwarantanny podobny do tego, wprowadzonego wiosną. W Niemczech ma on nieco łagodniejszy charakter - mówi się o tzw. łagodnym lockdownie lub miękkim lockdownie.
Lockdown wprowadziła też Francja, która notuje największe - w liczbach bezwzględnych - dobowe wzrosty liczby zakażeń w Europie.
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy czy - w związku z sytuacją epidemiczną - w Polsce powinien zostać wprowadzony lockdown.
Na tak zadane pytanie odpowiedzi "Tak" udzieliło 23,2 proc. respondentów.
Odpowiedzi "nie" udzieliło 49 proc. ankietowanych.
27,8 respondentów nie ma zdania w tej sprawie.
- Zamrożeniu gospodarki sprzeciwia się 56% badanych w wieku od 25 do 34 lat i nieco niższy odsetek respondentów posiadających średnie wykształcenie. Częściej niż pozostali wprowadzeniu lockdownu sprzeciwiają się osoby o dochodach w granicach 3001 – 5000 zł (54%) oraz mieszkające w miastach liczących od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców (55%) - komentuje wyniki badania Małgorzata Bodzon, senior project manager w SW Research.
Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 27.10-28.10.2020 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.