"Zamierzali, poprzez ataki na meczety i zabicie oraz zranienie tak wielu muzułmanów, jak to możliwe, doprowadzić do warunków zbliżonych do wojny domowej" - oskarża prokuratura.

Prokuratorzy oskarżają 11 członków grupy i jednego ich wspólnika, że ci spotykali się regularnie, by kreślić plany ataku, na co chcieli przeznaczyć łącznie 50 tysięcy euro (pieniądze miały pochodzić z ich środków). Za kwotę tę niedoszli zamachowcy mieli sfinansować zakup broni.

Wszyscy oskarżeni są Niemcami, 11 z nich zostało aresztowanych. 12 jest wciąż na wolności - poinformowała prokuratura ze Stuttgartu.

Jeden z zatrzymanych zmarł w areszcie - okoliczności jego śmierci nie zostały ujawnione.

W Niemczech w ostatnim czasie dochodzi do wzrostu liczby ataków członków skrajnie prawicowych grup, wymierzonych w mniejszości i osoby udzielające im wsparcia.

Członkowie tzw. Podziemia Narodowo-Socjalistycznego zostali skazani w 2018 roku za trwające od ponad dekady zabójstwa Turków mieszkających w Niemczech.

W ubiegłym roku skrajnie prawicowy ekstremista zaatakował synagogę we wschodnich Niemczech, zabijając dwóch przechodniów.

W Niemczech trwa proces sympatyka skrajnej prawicy, który zamordował konserwatywnego polityka, Waltera Luebcke - stronnika Angeli Merkel, który wzywał do przyjęcia w Niemczech imigrantów.

Sympatyków skrajnej prawicy identyfikowano także w szeregach policji i Bundeswehry.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM