Polska i Węgry grożą zawetowaniem unijnego budżetu i funduszu odbudowy, przeznaczonego na odbudowę europejskich gospodarek dotkniętych skutkami kryzysu związanego z pandemią, w związku z przyjęciem przez 25 państw UE rozporządzenia wiążącego wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności.

Warszawa i Budapeszt nie były w stanie zablokować tego rozporządzenia, ponieważ było ono przyjmowane większością kwalifikowaną.

Zdaniem przedstawicieli polskiego rządu rozporządzenie to jest niezgodne z unijnymi traktatami, które stanowią, że sankcje za łamanie praworządności przyjmuje się jednogłośnie, a nie - jak przewiduje rozporządzenie - większością kwalifikowaną.

Powiązanie kryterium praworządności z wypłatą funduszy UE poparło 25 państw Unii - wszystkie z wyjątkiem Polski i Węgier.

Polska i Węgry miałyby należeć do największych beneficjentów funduszu odbudowy.

Merkel mówiła też o negocjacjach ws. umowy handlowej z Wielką Brytanią, która uchroniłaby Brukselę i Londyn przed tzw. twardym brexitem.

Kanclerz Niemiec powiedziała, że - jej zdaniem - UE i Wielka Brytania nadal mogą osiągnąć porozumienie ws. brexitu, ale Unia jest też przygotowana na sytuację, w której takiej umowy nie będzie.

Merkel podkreśliła, że Berlin na "pełne zaufanie" do Komisji Europejskiej w kwestii negocjacji ws. brexitu.

W środę rozmowy ws. umowy handlowej mają prowadzić Boris Johnson i szefowa KE, Ursula von der Leyen.

- Jedna sprawa jest jasna: integralność rynku wewnętrznego musi być zachowana - podkreśliła Merkel. Jak dodała w innym wypadku "warunki nieuczciwej konkurencji będą się pogarszać".