- Od 28 grudnia do 17 stycznia wprowadzamy kwarantannę narodową. Zamykamy hotele, zamykamy stoki, zamykamy galerie handlowe - mówił minister zdrowia Adam Niedzielski, ogłaszając w czwartek kolejne ograniczenia praw obywatelskich i możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.
Osoby, które będą przyjeżdżały do Polski transportem zorganizowanym będą musiały odbyć 10-dniową kwarantannę. Od godz. 19:00 31 grudnia do 6:00 1 stycznia będą obowiązywały ograniczenia w przemieszczaniu się.
Dowiedz się więcej: Kwarantanna narodowa. Rząd zamyka hotele, stoki, galerie handlowe
- Zbliża się okres, kiedy nasza aktywność społeczna, nasze kontakty międzyludzkie zdecydowanie się uaktywniają, są coraz częstsze - powiedział w Polsat News wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, odnosząc się do nadchodzących świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku.
- Mieliśmy przykład ze Stanów Zjednoczonych, gdzie Święto Dziękczynienia było przykładem, że wielu Amerykanów wyruszyło w wielkie podróże do rodzin, znajomych - to spowodowało niestety wielki wzrost nowych zakażeń w Stanach Zjednoczonych - stwierdził.
- Dlatego cała Europa, nie tylko Polska, wprowadza te dość rygorystyczne obostrzenia na okres świąteczny i noworoczny - dodał.
- Musimy jednak doprowadzić do tego, żeby nowych zakażeń było jak najmniej, żeby Polacy jednak zostali w domach - przekonywał minister.
Czytaj także:
Horban: Nastąpił wzrost liczby zgonów z powodu innych chorób niż COVID
Przez zamknięte hotele w Polsce mogą stanąć pociągi
Waldemar Kraska powtórzył swą wcześniejszą opinię, że tegoroczne święta "będą zupełnie inne niż jesteśmy przyzwyczajeni".
- Musimy podejść do tego bardzo odpowiedzialnie. Zostańmy w domu, to apel bardzo aktualny - oświadczył.
- Myślę, że najlepszy prezent, jaki możemy zrobić swojej rodzinie, to jest to, że nie przyjedziemy i nie przywieziemy koronawirusa, bo to jest wielkie niebezpieczeństwo - ocenił wiceminister zdrowia.