Oficjalnie w Rosji zmarło jak dotąd 55 827 osób zakażonych koronawirusem, ale jak wynika ze słów Golikowej liczba ta w rzeczywistości wynosi ok. 186 tysięcy.

Tzw. zgony nadliczbowe to wynik różnicy między liczbą zgonów w danym roku a średnią liczbą zgonów w ostatnich kilku latach w analizowanym okresie.

Dotychczas w Rosji za zgony związane z COVID-19 uznawano jedynie zgony osób, u których COVID-19 wskazano jako główną przyczynę śmierci. W efekcie do statystyki tej nie wliczano zgonów zakażonych, u których COVID-19 przyczynił się do zgonu np. w związku z chorobą współistniejącą zakażonego.

Golikowa wyliczała, że od stycznia do listopada 2020 r. w Rosji zmarło o 13,8 proc. więcej osób niż rok wcześniej.

Oznaczałoby to, że 186 057 zgonów w 2020 roku w Rosji miało związek z koronawirusem (liczba wszystkich zgonów nadliczbowych w tym okresie wyniosła 229 700).

- Chciałabym zwrócić uwagę, że 81 proc. wzrostu śmiertelności zaobserwowanego w tym okresie można przypisać COVID-19 i jego skutkom - podkreśliła rosyjska wicepremier.