Reklama

Wołodymyr Fesenko: Od 2014 roku jesteśmy zakładnikami Rosji

Liczymy na to, że po spotkaniu Bidena z Putinem dojdzie do deeskalacji sytuacji w Donbasie - mówi Wołodymyr Fesenko, czołowy ukraiński politolog.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Wołodymyr Fesenko

Wołodymyr Fesenko

Foto: Shutterstock

Reklama
Reklama
Reklama

Czego oczekują Ukraińcy od środowego szczytu w Genewie?

Wielkich oczekiwań nie mamy. Nie oczekujemy jakiegoś przełomu, zbyt różnią się stanowiska Rosji i Stanów Zjednoczonych, również w kwestii ukraińskiej. Liczymy jednak na to, że jeżeli napięcie w rosyjsko-amerykańskich relacjach spadnie, to dojdzie też do deeskalacji sytuacji na wschodzie Ukrainy. Mieliśmy szczyt eskalacji na przełomie marca i kwietnia, następnie sytuacja nieco się uspokoiła, ale rosyjskie wojska wciąż tam stoją. I Putin powiedział, że na razie pozostaną. To taka gra. Obie strony prężą muskuły, zachowują się jak kowboje, ale chcą się dogadać.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama