- Mam wystarczający poziom przeciwciał i obecnie nie muszę się szczepić (na COVID-19) - powiedział prezydent Meksyku.

Lopez Obrador powinien był zostać zaszczepiony szczepionką AstraZeneca w ubiegłym tygodniu.

W przeszłości prezydent Meksyku kilkukrotnie podkreślał, że będzie czekał na swoją kolej jeśli chodzi o szczepienie na COVID-19 i nie zamierza robić ze szczepienia "spektaklu".

Pod koniec marca Obrador zapowiadał, że zaszczepi się, gdy osoby w wieku 60 lat mieszkające w centrum stolicy Meksyku otrzymają pierwszą dawkę szczepionki na COVID-19.

Teraz jednak prezydent Meksyku poinformował, że po konsultacjach z drugą grupą lekarzy doszedł do wniosku, że nie musi się obecnie szczepić na COVID-19, choć nie wykluczył, że zaszczepi się w czerwcu, gdy większość seniorów w Meksyku otrzyma już dwie dawki szczepionki przeciw koronawirusowi.

Obrador ma 67 lat. W przeszłości był krytykowany za to, że nie decydował się na wprowadzanie surowych obostrzeń w Meksyku, który jest jednym z krajów świata najciężej dotkniętych pandemią koronawirusa. W Meksyku zmarło jak dotąd - według oficjalnych danych - ponad 204 tys. chorych na COVID-19, ale rząd kraju przyznaje, że rzeczywista liczba ofiar epidemii w Meksyku może wynosić ok. 324 tys.

Jak dotąd w Meksyku wykonano niemal 9 mln szczepień na COVID-19. Kraj liczy 126 mln mieszkańców.