Obecna rewolucja wpływu sztucznej inteligencji na naszą politykę, stan demokracji, a nawet sposób myślenia są ściśle powiązane z historią mediów. Wpływ algorytmów, a dziś generatywnej AI na naszą debatę publiczną był przygotowany przez zjawiska, które zachodziły w świecie mediów. Inny był rytm polityki, gdy o otaczającym nas świecie dowiadywaliśmy się z porannej gazety. Inaczej zaczęła biec, gdy do porannej gazety doszedł wieczorny program informacyjny w telewizji. Już sto lat wcześniej odkryto, że odpowiednio podana informacja może stać się rozrywką. I nie idzie tu wyłącznie o tabloidyzację części mediów (pamiętajmy, że pierwsze tabloidy powstały tuż po tym, gdy w społeczeństwach Zachodu upowszechniła się umiejętność czytania, lecz choć nowa umiejętność się pojawiła, potrzeba rozrywki się nie zmieniła), ale o to, że ciekawie podana informacja może stanowić rozrywkę nie gorszą niż program muzyczny czy kabaret. Stąd formuły talk-show, evening-shows itp.