Jesteśmy gotowi wydawać takie certyfikaty już dziś. Mamy bazę osób zaszczepionych z unikalnym kodem QR, a więc takim, którego nie można podrobić. Ale sens tego pomysłu tkwi w możliwościach wszystkich krajów unijnych. Czekamy na rozporządzenia Komisji Europejskiej – mówi nam wysokiej rangi urzędnik z Kancelarii Premiera.

Wielkie nadzieje

Kraje UE chcą wprowadzić „paszport covidowy" (Zielone Zaświadczenia Cyfrowe) dla swoich obywateli przed wakacjami, by umożliwić swobodniejsze podróżowanie osób zdrowych. Na szybkim stworzeniu takiego dokumentu zależy przede wszystkim tym krajom, w których turystyka stanowi ważną gałąź gospodarki. To głównie Grecja, Włochy, Hiszpania, Chorwacja, Bułgaria czy Turcja.

Z „paszportem covidowym" są wiązane znacznie większe nadzieje niż tylko swobodne podróżowanie. Tak jak w Izraelu czy Nowym Jorku również w Polsce taki dokument mógłby otwierać zaszczepionym wejścia do kin, teatru, na stadiony, co miałoby ogromne znaczenie dla funkcjonowania społeczeństwa i ożywienia gospodarki.

Zaszczepieni Izraelczycy mogą już korzystać bez ograniczeń z hoteli, obiektów sportowych, czy brać udział w uroczystościach rodzinnych, takich jak wesela.

Już teraz Polska stosuje te same wymogi dla wjeżdżających do naszego kraju – by nie zostać objętym dziesięciodniową kwarantanną, trzeba być ozdrowieńcem, być zaszczepionym podwójną dawką przeciw Covid-19 lub mieć negatywny wynik testu.

Jednak kraje Unii stosują różne obostrzenia na granicach, poza tym nie ma ujednoliconych procedur. W darknecie można kupić sfałszowany wynik lub informację o szczepieniu – zaświadczenie z kodem QR z podpisem cyfrowym to wykluczy.

Premier Mateusz Morawiecki pytany w czwartek, kiedy będziemy mogli swobodnie podróżować po Europie z takim certyfikatem, przyznał, że „rozmowy na poziomie UE prowadzone są na etapie wstępnym", a problemem jest dostępność szczepień. „Nie ma jeszcze w Europie, w całej UE takiej sytuacji, że zaszczepić się może każdy, kto chce" – powiedział szef rządu.

Polacy podzieleni

Dyskusje na temat szczegółów od wielu miesięcy toczą się na forum grupy roboczej Rady UE. Główne zasady są już znane – certyfikat będą dostawać osoby, które przechorowały Covid-19, są zaszczepione podwójną dawką szczepionki lub mają negatywny wynik testu. Nie będą one m.in. musiały odbywać kwarantanny, która obecnie paraliżuje podróżowanie.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Paszport będzie miał formę cyfrową, UE stworzy jednolitą infrastrukturę, a poszczególne państwa zdecydują, jakie dane o swoich obywatelach będą udostępniać. Ministerstwo Zdrowia informuje nas, że „Polska bierze aktywny udział w procesie, który zakłada wprowadzenie i uruchomienie do 25 czerwca 2021 systemu wzajemnie uznawanych zaświadczeń cyfrowych".

W styczniu w sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej" aż 47,5 proc. respondentów popierało ich wprowadzenie, stanowcze „nie" takiemu rozwiązaniu mówił co czwarty ankietowany. Dziś zadaliśmy te same pytania. Za (raczej i zdecydowanie „tak") jest 44,4 proc. ankietowanych przez IBRiS, przeciw – 39,2 proc.