Władze nie są w stanie dokładnie określić, ile osób wydostało się na wolność. W komunikacie przekazano, że dokładna liczba dokładnie jest analizowana.
Zdaniem brazylijskich mediów mogło to być nawet 1000 więźniów. Przestępcy uciekli z zakładów karnych: Mongagua, Tremembé, Porto Feliz i Mirandópolis.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, które miały przedstawiać tłum uciekinierów, jednak władze nie potwierdziły autentyczności tych materiałów.
Wczoraj władze zapowiedziały, że zawieszone zostaną wyjścia na przepustki. Istniało ryzyko, że osoby, które wróciłyby do więzienia, zaraziłyby osoby znajdujące się wewnątrz.
W przepełnionych brazylijskich więzieniach często dochodzi do śmiertelnych zamieszek między rywalizującymi ze sobą gangami.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
