Stany Zjednoczone przeznaczają największą na świecie kwotę na WHO. Zdaniem prezydenta Donalda Trumpa organizacja wydała złe zalecenia, gdy wybuchła epidemia koronawirusa.

Według danych Departamentu Stanu USA w 2019 r. składki USA na rzecz WHO przekroczyły 400 milionów dolarów, czyli prawie dwukrotnie więcej niż drugi największy członek organizacji. Chiny przekazały 44 mln dolarów.

- Wciąż jesteśmy w poważnej fazie pandemii, więc nie jest to czas na cięcia w finansowaniu - uważa dr Hans Kluge, dyrektor regionalny WHO.

Dr Bruce Aylward, doradca dyrektora generalnego WHO, bronił również relacji z Chinami. Tłumaczył, że współpraca z władzami w Pekinie była istotna dla zrozumienia pandemii, która rozpoczęła się w grudniu w Wuhan.

- We wczesnej fazie epidemii absolutnie niezbędne było posiadanie pełnego dostępu do wszystkiego, co tylko możliwe, rozpoczęcie pracy w terenie i współpraca z Chinami - wyjaśnił.

Aylward, który w lutym kierował misją ekspertów WHO w Chinach, bronił zaleceń organizacji dotyczących utrzymania otwartych granic. Uważa, że Chiny "bardzo ciężko pracowały" nad identyfikacją i wykrywaniem wczesnych przypadków i ich kontaktów oraz zapewnieniem, że nie przemieszczają się po kraju.