Liczba zgonów dotyczy 24-godzinnego okresu do godz. 17 czasu miejscowego w czwartek. Dane z poprzedniego dnia mówiły o śmierci 861 osób.
W szpitalach w Wielkiej Brytanii na COVID-19 zmarło dotąd 14576 zakażonych SARS-CoV-2 pacjentów.
W ciągu doby na Wyspach przeprowadzono ponad 21,3 tys. testów na koronawirusa (ogółem prawie 439 tys.), a liczba osób zakażonych wzrosła o 5599 i wynosi 108,6 tys.
Burmistrz Londynu Sadiq Khan zaapelował do rządu o wprowadzenie obowiązku noszenia masek przez osoby podróżujące w Londynie transportem publicznym lub udające się na zakupy.
Obowiązujące na Wyspach w ramach walki z epidemią ograniczenia swobód obywatelskich i prowadzenia działalności gospodarczej zostały przedłużone o trzy tygodnie. Wcześniej minister zdrowia Matt Hancock mówił, że gdyby restrykcje zostały zniesione, "wirus znów by szalał".
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
