Reklama

Kaukaz Północny jednoczy się przeciw Moskwie

Rebelia w Czeczenii została stłumiona, ale separatyści nie rezygnują z walki

Publikacja: 30.03.2010 02:40

Tylko w 2009 doszło do kilkuset zamachów terrorystycznych na Kaukazie Północnym. Głównym celem atakó

Tylko w 2009 doszło do kilkuset zamachów terrorystycznych na Kaukazie Północnym. Głównym celem ataków są prorosyjskie władze, rosyjscy żołnierze, lokalne służby bezpieczeństwa. W zamachach samobójczych w Inguszetii raniono m.in. prezydenta republiki. Do zamachów stale dochodzi też w Dagestanie i Czeczenii.

Foto: Rzeczpospolita

W partyzanckiej wojnie, jaką muzułmańscy separatyści z Kaukazu Północnego toczą z prorosyjskimi władzami, jest coraz więcej ofiar. Rok 2009 był rekordowy. Doszło do kilkuset zamachów, w których zginęło blisko 500 osób. Islamiści polują przede wszystkim na polityków i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.

[wyimek]W 2007 roku rebelianci proklamowali powstanie Emiratu Kaukazu Północnego[/wyimek]

Dążąc do oderwania regionu od Rosji i zaprowadzenia na jego terenie szarijatu, rebelianci z różnych republik jednoczą siły. Miejscowe władze odpowiadają brutalnymi represjami wobec wszystkich podejrzanych o sprzyjanie partyzantom.

Po pierwszej wojnie z separatystami w Czeczenii, która trwała od 1994 do 1996 roku, Rosja wysłała armię do stłumienia rebelii także w 1999 roku. Chociaż w ubiegłym roku oficjalnie zakończono rozpoczętą wówczas „operację antyterrorystyczną”, zdaniem wielu analityków konflikt trwa do dziś i rozlał się na sąsiednie republiki.

Od 2006 roku Czeczenią rządzi prorosyjski prezydent Ramzan Kadyrow, który żelazną ręką utrzymuje pokój. Jednak obrońcy praw człowieka niezmiennie obarczają jego ludzi odpowiedzialnością za zabójstwa, porwania i tortury osób podejrzanych o związki z separatystami. Podejrzenie padło na nich m.in. w lipcu ubiegłego roku, gdy porwano i zamordowano działaczkę praw człowieka Natalię Estemirową. Zdaniem ekspertów represyjna polityka władz tylko dolewa oliwy do ognia, a wielu młodych muzułmanów wstępuje w szeregi skrajnych organizacji.

Reklama
Reklama

Utworzona w Dagestanie w 2002 roku islamska organizacja ekstremistyczna Szarijat Dżamaata ogłosiła w 2005 roku, że połączy siły z czeczeńskimi separatystami. Dwa lata później przywódca czeczeńskich rebeliantów Doku Umarow proklamował powstanie Emiratu Kaukazu Północnego i wezwał do zjednoczenia republik i wprowadzenia na ich terenie islamskiego prawa. 

Rebelię podsyca też katastrofalna sytuacja ekonomiczna. Bezrobocie w regionie wynosi średnio 50 procent. Przed załamaniem gospodarczym republiki ma ratować pomoc z Moskwy w wysokości 3 mld do- larów rocznie. Jednak z powodu gigantycznej korupcji fundusze trafiają głównie do kieszeni polityków lojalnych wobec Kremla.

– Przyczyn ekstremistycznych nastrojów na Kaukazie jest masa. To zarówno gospodarka, jak i polityka społeczna. Głównie jednak chodzi o to, że jest to region zupełnie niezintegrowany z resztą Rosji. Kreml nie robi nic, co mogłoby to skutecznie zmienić. W Moskwie dominuje przekonanie, że sprawę załatwi się przelewaniem pieniędzy do tamtejszych budżetów i fizyczną eliminacją bojowników – mówi „Rz” ekspert ds. kaukaskich Siergiej Markiedonow.

Rosyjskie władze twierdzą, że ekstremizm jest podsycany przez fundamentalistów napływających z zagranicy. Próbują udowodnić, że potrafią wymienić skorumpowanych przywódców. Tak było w 2008 roku w Inguszetii i w tym roku w Dagestanie. Jednym z głównych kroków administracji Miedwiediewa było też mianowanie nowego „nadzorcy Kaukazu” w randze wiceministra – Aleksandra Chłoponina. – Do prawdziwych zmian na Kaukazie potrzebne jest społeczeństwo obywatelskie i możliwość rozwoju. Wtedy będzie można skutecznie walczyć o tych, którzy jeszcze nie weszli na drogę dżihadu. Sytuacja w Rosji jako całości tylko utrwala dezintegrację Kaukazu – mówi Markiedonow.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama