- Nakazałam moim komisarzom napisanie listu do władz Węgier wyrażającego nasze wątpliwości natury prawnej, zanim ustawa wejdzie w życie - mówiła von der Leyen.

- Ta ustawa w sposób oczywisty dyskryminuje ludzi na podstawie ich orientacji seksualnej i stoi w sprzeczności ze wszystkimi fundamentalnymi wartościami UE - dodała.

- Wartości te to: godność ludzka, równość i zagwarantowanie fundamentalnych praw człowieka - kontynuowała.

- Wierzę w Unię Europejską, w której możesz swobodnie być tym, kim chcesz być - podkreśliła von der Leyen. - Wierzę w UE, w której możesz kochać tego kogo chcesz kochać - dodała.

- Użyję władzy, jaką ma Komisja, by zagwarantować, że prawa wszystkich obywateli UE są zagwarantowane, kimkolwiek oni są i gdziekolwiek mieszkają - podsumowała.

15 czerwca węgierscy parlamentarzyści przyjęli ustawę zakazującą udostępniania niepełnoletnim jakichkolwiek treści "przedstawiających lub promujących homoseksualizm lub zabiegi zmiany płci".

Za nowymi przepisami zagłosowało 157 posłów, przy 1 głosie przeciw. Zmiany w prawie poparł rządzący Fidesz Viktora Orbana i prawicowy Jobbik, który obecnie znajduje się w opozycji wobec Fideszu.

Posłowie wszystkich pozostałych partii opozycji zbojkotowali głosowanie, aby zaprotestować przeciwko dyskryminacji środowisk LGBT na Węgrzech.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Ustawa, przedstawiona w ubiegłym tygodniu przez Fidesz, w pierwszej kolejności jest wymierzona w zjawisko pedofilii, ale zawiera też poprawki zakazujące przedstawiania jakiejkolwiek orientacji seksualnej innej niż heteroseksualna bądź informacji dotyczących zabiegów zmiany płci w ramach edukacji seksualnej w szkołach, a także w filmach i reklamach przeznaczonych dla osób niepełnoletnich.

Środowisko LGBT na Węgrzech i organizacje międzynarodowe ostro krytykują nowe przepisy i porównują je do przepisów przyjętych w 2013 roku w Rosji, zakazujących "homoseksualnej propagandy". Na Węgrzech odbyły się też protesty przeciwko nowym przepisom.