Reklama
Rozwiń
Reklama

Prezydent kontra premier

Dmitrij Miedwiediew skrytykował partię władzy – Jedną Rosję. Czy to początek rosyjskiej wojny na górze?

Publikacja: 24.11.2010 20:00

Prezydent kontra premier

Foto: AFP

[i]Korespondencja z Moskwy[/i]

– W naszym życiu politycznym pojawiły się symptomy zastoju. Powstało zagrożenie, że stabilność może się przerodzić w czynnik stagnacji – ostrzegł rosyjski prezydent w komentarzu wideo w swoim blogu. – Taka sytuacja jest groźna dla obu stron. Partia władzy czuje się na tyle pewnie, że pokrywa się patyną i degraduje. Opozycja, która jest świadoma, że nie ma szansy na zwycięstwo w uczciwej walce, także ulega degradacji. Partia rządząca nie powinna być wyłącznie dodatkiem do władzy wykonawczej – przestrzegł Miedwiediew, przekonując, że w rosyjskiej polityce powinno się pojawić „więcej konkurencji”.

Wystąpienie prezydenta na kilka godzin przed wczorajszym spotkaniem z przedstawicielami partii obecnych w parlamencie wywołało poruszenie. Czy to znaczy, że monopol Jednej Rosji jest zagrożony i można liczyć na więcej praw dla opozycji? – pytali komentatorzy. Czy też może słowa Miedwiediewa są tylko kolejną szumną deklaracją, z której nic konkretnego nie wyniknie? Prezydent chwalił się w blogu swoimi inicjatywami, które mają ułatwić życie opozycji. Ta jednak uważa je za „czysto kosmetyczne”. Poza tym to Miedwiediew, a nie kto inny, był autorem zmian w ustawie zasadniczej, które wydłużają kadencję parlamentu do pięciu lat (a prezydencką do sześciu).

Na czele Jednej Rosji stoi Władimir Putin i określenie, że jest to jego partia, nie jest nadużyciem. Jak powiedział Miedwiediew – partia jest de facto wkomponowana w system władzy wykonawczej. W wyborach w 2007 roku dzięki intensywnej kampanii i wsparciu Putina uzyskała większość konstytucyjną w Dumie. Później, w czasie kampanii prezydenckiej, stała murem za wskazanym przez niego kandydatem Dmitrijem Miedwiediewem. Podobnie było przy okazji wszelkich innych inicjatyw premiera – legislacyjnych, społecznych, politycznych. Partia popierała naturalnie także pomysły prezydenta, w myśl oficjalnej dewizy, że Putin i Miedwiediew „działają w zgodnym duecie”.

– Nie chodzi o partię jako taką, ale o tego, kto ją kontroluje – uważa publicysta Iwan Preobrażenski. – Miedwiediew jasno daje do zrozumienia, że zamierza wystartować w wyborach prezydenckich w 2012 roku. Dlatego wysyła sygnał Jednej Rosji: zastanówcie się, jakiemu panu chcecie służyć – dodał. Zdaniem publicysty celem prezydenta jest osłabienie Jednej Rosji w wyborach parlamentarnych w 2011 roku.

Reklama
Reklama

W podobnym duchu wypowiadał się niedawno kremlowski ideolog Władysław Surkow (wiceszef prezydenckiej administracji). Ocenił on, że notowania partii władzy są zawyżone i że w wyborach nie zdobędzie już większości konstytucyjnej. Uznał także, że rola partii opozycyjnych powinna wzrosnąć. Sama Jedna Rosja nie wykazała się wczoraj szczególną bojowością – jej przedstawiciele zgodzili się z krytyką.

– Żeby wygrać wybory w 2012 roku, potrzebna jest kontrola nad Dumą i Miedwiediew próbuje dokonać zmiany układu sił – ocenił politolog Jewgienij Minczenko. Część ekspertów sceptycznie ocenia jednak możliwości prezydenta. Wychodząc z założenia, że pierwsze skrzypce wciąż gra Putin – ich zdaniem gotów do powrotu w 2012 roku – nie traktują oni poważnie scenariusza, według którego między dwoma politykami mogłoby dojść do realnej rywalizacji. Komentatorzy zbliżeni do władz powtarzają jak mantrę, że w tym tandemie panuje sielanka i konflikt jest wykluczony.

Preobrażenski w tę wersję nie wierzy, aczkolwiek jego zdaniem dwaj politycy nie zmierzą się w wyborach. – Decyzja o tym, kto wystartuje, zapadnie wcześniej. Teraz obserwujemy coś w rodzaju wewnętrznych prawyborów. Trwa próba sił między prezydentem i premierem – ocenił.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama