Reklama

Okręt USA na Morzu Czarnym zaniepokoił Rosję

W korytarzach Kremla powiało chłodem. - Pojawienie się okrętu USS „Monterey" na Morzu Czarnym zagraża bezpieczeństwu Rosji – przekonuje MSZ w Moskwie

Aktualizacja: 13.06.2011 20:51 Publikacja: 13.06.2011 20:47

Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew

Foto: AFP

Korespondencja z Waszyngtonu

W korytarzach Kremla powiało zimnowojenną atmosferą, gdy na wody Morza Czarnego wpłynął USS „Monterey". Bierze on udział w dorocznych manewrach „Sea Breeze". Do 18 czerwca kilkunastu sojuszników USA ma przećwiczyć międzynarodową operację pokojową. Rosjan nie oburzają same ćwiczenia, ale uzbrojenie, jakie znajduje się na amerykańskim okręcie wyposażonym m.in. w nowoczesny system AEGIS oraz rakiety przechwytujące SM-3.

„Wielokrotnie podkreślaliśmy, że nie pozostawimy bez uwagi żadnych elementów strategicznej infrastruktury USA w bezpośredniej bliskości naszych granic i będziemy traktować takie kroki jako zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa" – oświadczyło rosyjskie MSZ. Władze w Moskwie sądzą, że Amerykanie pod przykrywką ćwiczeń próbują po cichu rozmieścić w pobliżu rosyjskich granic elementy tarczy antyrakietowej. – Jeśli to rutynowa obecność, to dlaczego wybrano właśnie okręt z tego typu uzbrojeniem, aby wpłynął w ten niezwykle wrażliwy rejon? – pytali przedstawiciele Rosji, żądając od USA wyjaśnień na temat roli USS „Monterey" w manewrach „Sea Breeze".

– To oświadczenie jest spójne z przedstawianym wcześniej punktem widzenia Rosji, która chciałaby kontynuować zimnowojenną politykę nuklearną wobec USA, bazującą na wrażliwości obu krajów na groźbę ataku atomowego – mówi „Rz" Baker Spring, ekspert ds. tarczy z Fundacji Heritage.

Władz na Kremlu nie uspokajają oświadczenia Amerykanów, którzy podkreślają, że tarcza nie jest w „żadnym stopniu skierowana przeciwko Rosji". Prezydent Dmitrij Miedwiediew zapowiedział niedawno, że jeśli tarcza powstanie bez współpracy z Rosją, to Moskwa wycofa się z podpisanego układu rozbrojeniowego START. – To byłby bardzo zły scenariusz. To byłby scenariusz, który pchnąłby nas z powrotem w erę zimnej wojny – ostrzegał Miedwiediew.  Negocjatorom z Rosji i NATO ciągle nie udało się nawet zbliżyć do kompromisu w sprawie tarczy.

Reklama
Reklama

– Sądzę, że nadal istnieje możliwość współpracy w tej kwestii. Rosja najpierw powinna jednak zrozumieć, że jej wymogi dotyczące nuklearnego bezpieczeństwa nie mogą być takie same jak podczas zimnej wojny – zauważa Baker Spring. Misja okrętu USS „Monterey", który w marcu wpłynął na Morze Śródziemne, to realizacja pierwszego z czterech etapów budowy tarczy. Zgodnie z koncepcją Baracka Obamy najpierw w regionie mają zostać rozmieszczone okręty zdolne do obrony przed rakietami krótkiego zasięgu.

Drugi etap przewiduje rozmieszczenie w bazie sił powietrznych Deveselu na  południu Rumunii zmodyfikowanych rakiet SM-3 mogących udaremnić atak z użyciem pocisków średniego zasięgu. Około 2018 roku SM-3 w wersji pozwalającej na strącanie rakiet międzykontynentalnych powinny się pojawić w Polsce. Eksperci ostrzegają jednak, że Biały Dom może poświęcić tę bazę, by zmusić Rosjan do ustępstw w innych ważnych dla Amerykanów kwestiach.

 

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama