W środę wieczorem służby zatrzymały 142 osoby. Wielu uczestników demonstracji, w tym dziennikarze, zostało wsadzonych do policyjnych pojazdów. Na pewien czas zatrzymano także korespondenta AFP.

Moskwieska radna Julia Galiamina, która kierowała kampanią przeciwko kontrowersyjnym zmianom w konstytucji prezydenta Władimira Putina, była wśród zatrzymanych osób. Policja aresztowała również jej córkę.

Zmiany w konstytucji mogą spowodować, że prezydent Władimir Putin pozostanie u władzy przez kolejnych 16 lat.

W środę wieczorem Galiamina i jej zwolennicy zebrali się na placu Puszkina w centrum Moskwy. Mimo padającego deszczu zbierali podpisy przeciwko proponowanym reformom. 

- Składamy pozew zbiorowy - powiedział AFP aktywista Andriej Piwowarow. - Zbieramy podpisy w całym kraju - dodał.

Galiamina poinformowała później na Twitterze, że udało się zebrać 5 tys. podpisów.