Wynegocjowany pakiet obejmuje tradycyjny budżet na okres 2021–2027 w kwocie 1074 mld euro oraz wyjątkowy w czasach pandemii fundusz odbudowy na kwotę 750 mld euro do wydania w latach 2021–2024.
Polska do ostatnich godzin negocjowała warunki korzystania z tych pieniędzy. Najostrzejsza batalia dotyczyła mechanizmu praworządności, czyli powiązania wypłaty funduszy z warunkiem istnienia niezależnego sądownictwa. Ostateczny zapis został tak skonstruowany, że pozwolił każdemu ogłosić sukces.
– Po raz pierwszy poszanowanie praworządności jest decydującym kryterium przy wydatkowaniu pieniędzy z budżetu – podkreślał Charles Michel. – Nie ma bezpośredniego połączenia między tzw. praworządnością a środkami budżetowymi – mówił z kolei Mateusz Morawiecki.
Osiągnięte porozumienie skomentowała również Věra Jourová, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. wartości i przejrzystości.
"To dobra wiadomość, że zawarliśmy umowę w sprawie instrumentu naprawy gospodarki i w sprawie następnego wieloletniego budżetu - i to rekordowo wysoką. Beneficjenci funduszy UE zasługują na stabilność, zwłaszcza w trudnym okresie wychodzenia z kryzysu" - napisała na Twitterze.
"Cieszę się, że po raz pierwszy w historii istnieje związek między rządami prawa a funduszami UE. Zostanie on uruchomiony kwalifikowaną większością głosów w Radzie. Zwiększy to zaufanie unijnych podatników do UE" - dodała komisarz.