Benedykt XVI rezygnuje ze sprawowania papieskiej posługi, gdyż – jak tłumaczył kardynałom – „jego siły nie są już wystarczające, aby w należyty sposób ją wypełniać". A lista wyzwań, które czekają w najbliższym czasie Kościół i jego sternika, jest bardzo długa.

Poprosiliśmy znanych katolickich publicystów: dyrektora Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcina Przeciszewskiego, redaktora naczelnego „Christianitas" Pawła Milcarka oraz Tomasza Wiścickiego z „Więzi", o przybliżenie kluczowych problemów, z którymi przyjdzie się zmierzyć nowo wybranemu papieżowi.

Wszyscy zgadzają się, że kolejny pontyfikat będzie raczej kontynuacją drogi, którą prowadzili Kościół Jan Paweł II i Benedykt XVI i żadnej wielkiej rewolucji nie należy się spodziewać niezależnie od tego, kto zostanie wybrany. Jednak wiele problemów wymaga pilnego działania.

(kliknij, aby powiększyć grafikę)

Kościół katolicki na świecie

Papież jest obecnie głową ponad miliarda Katolików na całym świecie. Zaledwie co czwarty z nich mieszka w Europie. Zresztą na Starym Kontynencie wciąż maleje liczba wyznawców religii rzymskokatolickiej. Obecnie stanowią oni ok. 40 proc. wszystkich mieszkańców kontynentu. Katolików przybywa m.in. w Afryce) oraz w Azji (jest ich tam jednak wciąż zaledwie 3 proc.). Kontynentem, na którym katolicy stanowią największą część populacji, jest Ameryka Południowa (ponad 62 proc.)

1. Reforma działania  Kurii Rzymskiej.

Jednym z najważniejszych zadań nowego pontyfikatu będzie uporządkowanie spraw wewnątrz samego Kościoła, zwłaszcza watykańskich instytucji. – Jest poważna luka między Ojcem Świętym, który zajmuje się duszpasterstwem, a Kurią Rzymską, która ma zapewniać sprawne działanie Kościoła. O tym, że nie funkcjonuje ona dobrze, mogliśmy się przekonać w ostatnim czasie, przy okazji licznych skandali i przecieków wywodzących się z tego grona, a bardzo szkodzących funkcjonowaniu Kościoła – mówi „Rz" Przeciszewski.

Autopromocja
30 listopada, godz. 12.00

Kto zdobędzie Zielone Orły "Rzeczpospolitej"?

Sprawdź szczegóły

– Z uporządkowaniem sytuacji w kurii nie poradził sobie ani Jan Paweł II, ani Benedykt XVI. Pierwszy dużo większą wagę przywiązywał do kwestii duszpasterskich, np. pielgrzymek, i zdawał się w pełni nie dostrzegać zagrożeń wynikających ze złego funkcjonowania kościelnej administracji. Drugi problem dostrzegał, podjął nawet działania, by coś w tej kwestii zmienić, ale spotkał się z silnym oporem materii – dodaje Wiścicki.

2. Dalsza zdecydowana walka ze skandalami w Kościele, m.in. aferami finansowymi czy tuszowaniem przypadków pedofilii.

– Benedykt XVI był pierwszym papieżem, który tak zdecydowanie podjął walkę z  nadużyciami w Kościele, m.in. z tolerowaniem przez część biskupów przypadków homoseksualizmu czy też pedofilii wśród księży. Być może jest to właśnie jedna z tych bitew, w których Benedykt XVI tak bardzo się utrudził, że postanowił zrezygnować z dalszej posługi. Ważne, by nowy papież równie wielką wagę przykładał do walki z wszelkimi przejawami „brudu w Kościele" – mówi Milcarek.

3. Narastający proces niechęci do chrześcijaństwa.

– Następca Benedykta XVI będzie działał we wrogim Kościołowi otoczeniu. W kulturze zachodniej dominuje obecnie model, który ma niewiele wspólnego z wartościami chrześcijańskimi – mówi Wiścicki. – Ten proces narasta od dawna i był już obecny za czasów Jana Pawła II,  ale w ostatnich latach zdecydowanie przyspieszył. Widać to choćby po reakcjach światowych mediów na wystąpienia papieża, który przypomina te same prawdy głoszone przez Kościół od wieków, ale spotyka się to z coraz liczniejszymi atakami – dodaje.

– Kościół musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chce się takiemu światu i głoszonym przezeń zasadom przypodobać, jak sugerują niektórzy, czy też nadal zdecydowanie wskazywać drogę, jaką powinni kroczyć chrześcijanie niezależnie od ceny, jaką muszą za to płacić. Być często znakiem sprzeciwu – mówi Milcarek.

– Benedykt XVI głosił światu niepodważalność prawdy przekazanej przez Boga, którą kontynuuje Kościół. Podkreślał, że musi to być robione w sposób prosty, jasny, a zarazem bezkompromisowy. Wyzwaniem dla nowego papieża będzie walka z „dyktaturą relatywizmu" – dodaje Przeciszewski.

4. Postępujący proces sekularyzacji. Zwłaszcza w Europie.

– We wszystkich europejskich społeczeństwach widać, że poziom związania społeczeństwa z księżmi z roku na rok jest coraz mniejszy – mówi Przeciszewski. – Kluczowe jest lepsze wykorzystanie tych środowisk, które chcą być mocniej zaangażowane w życie Kościoła. Trzeba to im umożliwić. W końcu to spośród nich wywodzi się największa liczba powołań kapłańskich i zakonnych – dodaje i podkreśla, że konieczne jest kontynuowanie nowej ewangelizacji Starego Kontynentu.

5. Koniec z postrzeganiem problemów i wyzwań Kościoła z perspektywy europejskiej.

Eksperci zwracają przy tym uwagę, że nowy papież będzie musiał skończyć z „europocentryzmem w Kościele". – Często ostatnio słyszymy o kryzysie w Kościele, o problemach, o tym, że traci wiernych.  Jednak to nie jest rzeczywistość Kościoła powszechnego, tylko świata zachodniego. To zwłaszcza Kościół w Europie jest chory i nie ma co uogólniać – mówi Wiścicki i dodaje, że również w samym Watykanie często problemy Kościoła postrzega się z perspektywy europejskiej. – Tymczasem w innych rejonach świata, np. Afryce czy Azji, Kościół się rozwija, są nowe powołania, przybywa wiernych. Ważne, by jeszcze więcej uwagi poświęcać tamtejszym problemom – dodaje i podkreśla, że tak się zapewne stanie niezależnie od tego, czy nowy papież będzie wywodził się z Europy czy też pierwszy raz w historii Kościoła spoza naszego kontynentu.

6. Celibat, kapłaństwo kobiet, czyli tematy zastępcze.

W zachodnich mediach przedstawia się te kwestie często jako kluczowe z punktu widzenia Kościoła. Według ekspertów to przykład niezrozumienia rzeczywistych problemów Kościoła. Podkreślają oni, że nie należy się spodziewać żadnych zmian w tym zakresie. —współpraca Kamilla Gębska