Nawalny został zabrany do szpitala po tym, jak poczuł się gorzej na pokładzie samolotu, który musiał awaryjnie lądować w Omsku - napisała rzeczniczka opozycjonisty, Kira Jarmysz na Twitterze.

Rzeczniczka dodała, że Nawalny mógł zatruć się z powodu dosypania mu czegoś do herbaty. Jak dodała herbata była jedynym co wypił rano.

"Obecnie Aleksiej jest nieprzytomny" - podkreśliła rzeczniczka. Z jej późniejszego wpisu wynikało, że Nawalny trafił na oddział intensywnej terapii i został podłączony do respiratora.

Opozycjonista wracał do Moskwy z Tomska.

Przed wylotem z Tomska Nawalny wypił herbatę na lotnisku. Interfax cytuje właściciela kawiarni, w której Nawalny wypił herbatę - analizuje on obecnie zapis nagrań kamer przemysłowych, aby ustalić co się stało.

Lekarz ze szpitala w Omsku, w którym przebywa Nawalny mówi, że stan opozycjonisty jest poważny. Oddział intensywnej terapii, na którym przebywa nawalny ma być "pełen policjantów" - pisze rzeczniczka Nawalnego.

Nawalny ma znajdować się obecnie w stanie śpiączki.

Nawalny to najbardziej znany krytyk prezydenta Władimira Putina.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W czerwcu określił on zaproponowane przez Putina zmiany w konstytucji Rosji, które pozwolą mu sprawować władzę przez kolejne dwie kadencje mianem "zamachu stanu" i "naruszenia konstytucji".