Merabiszwili, sekretarz generalny Zjednoczonego Ruchu Narodowego prezydenta Micheila Saakaszwilego został zatrzymany pod zarzutem korupcji oraz fikcyjnego zatrudniania działaczy tego ugrupowania. Oficjalnie mieli oni prowadzić ewidencję bezrobotnych. Nieoficjalnie – jak utrzymują śledczy – prowadzili agitację na rzecz partii Saakaszwilego przed wyborami parlamentarnymi w zeszłym roku. Otrzymywali wynagrodzenie z budżetu państwa.

Prokuratura w Tbilisi zamierza postawić Merabiszwilemu także zarzut rozpędzenia demonstracji 26 mają 2011 roku.

- Na podstawie politycznych zarzutów została zatrzymana także była premier Ukrainy Julia Tymoszenko. Dlatego Kijów ma zamrożone stosunki z Unią Europejską i USA. Gruzja także może mieć problemy z powodu aresztowania politycznego oponenta – ostrzegł prezydent Saakaszwili.

Deputowani Zjednoczonego Ruchu Narodowego, który po zeszłorocznych wyborach parlamentarnych znalazł się w opozycji oświadczyli, że Merabiszili jest jednym z głównych kandydatów tego ugrupowania w wyborach prezydenckich w październiku, dlatego został zatrzymany. - Areszt ma utrudnić jego udział w wyścigu. Zatrzymaniem władze próbują także odwrócić uwagę od problemów socjalnych – mówił poseł Zurab Dżaparidze.

Merabiszwili w latach 2004-2012 był ministrem spraw wewnętrznych Gruzji. Premierem został w 2012 roku. Urząd ten pełnił przez kilka miesięcy. Ustąpił po dojściu do władzy Bidziny Iwaniszwilego i jego koalicji Gruzińskie Marzenie

Merabiszwili był kilkakrotnie wzywany na przesłuchania. Zarzucano mu wcześniej, że próbował opuścić Gruzję na podstawie cudzego paszportu.