Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Niemieckie wizyty w Auschwitz. Czasem powstają po nich teksty, w których nie ma mowy, że był to niemiecki nazistowski obóz
Pierwszą taką sprawę w Polsce prowadzi radca Lech Obara. W imieniu potomka więźnia niemieckiego nazistowskiego obozu Stutthof wytoczył ją w tym roku przed sądem okręgowym w Warszawie niemieckiemu dziennikowi „Die Welt” za tekst z 2008 roku, w którym Majdanek został nazwany „polskim obozem”. Najbliższe posiedzenie odbędzie się 17 października.
– Potem „Die Welt” posłużył się jeszcze dwukrotnie takim określeniem, m.in w odniesieniu do Sobiboru. Dlatego ważne, by do czasu zakończenia procesu zakazać gazecie stosowania tego terminu, co moim zdaniem polski sąd może uczynić – powiedział nam mecenas Obara.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: