Donald Trump ogłosił porozumienie w piątek, po trójstronnej rozmowie telefonicznej, w której uczestniczyli król Bahrajnu Hamad ibn Isa Al Chalifa oraz premier Izraela Beniamin Netanjahu.

Trzej przywódcy wydali krótkie oświadczenie, w którym potwierdzili zawarcie porozumienia. "Kolejny HISTORYCZNY przełom" - napisał na Twitterze amerykański prezydent.

Decyzja zapadła w 19. rocznicę zamachów terrorystycznych z 11 września oraz niecały tydzień przed ceremonią zorganizowaną przez Biały Dom z okazji ustanowienia pełnych stosunków między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. W wydarzeniu tym weźmie udział minister spraw zagranicznych Bahrajnu.

- Nie ma bardziej zdecydowanej odpowiedzi na nienawiść, która zrodziła 9/11, niż to porozumienie - powiedział Trump dziennikarzom w Białym Domu.

Jest to kolejne dyplomatyczne zwycięstwo Trumpa na niespełna dwa miesiące przed wyborami prezydenckimi. Zaledwie w zeszłym tygodniu Trump ogłosił porozumienie w sprawie uznania Izraela przez Kosowo, a Serbia przeniesie swoją ambasadę z Tel Awiwu do Jerozolimy.

- Jest to historyczny przełom w dążeniu do dalszego pokoju na Bliskim Wschodzie - uważa Trump. - Otwarcie bezpośredniego dialogu i więzi pomiędzy tymi dwoma społeczeństwami i zaawansowanymi gospodarkami będzie kontynuacją pozytywnej transformacji na Bliskim Wschodzie i zwiększy stabilność, bezpieczeństwo i dobrobyt w regionie - ocenił.