Według agencji, na inaugurację zaproszono kilkaset osób, w tym wyższych urzędników państwowych oraz wybrane media. Ceremonia odbyła się bez oficjalnej zapowiedzi, służby prasowe prezydenta nie informowały o terminie zaprzysiężenia. Przedstawiciele korpusu dyplomatycznego nie zostali zaproszeni.

Czytaj także:

Niemcy nie uznają Łukaszenki za prezydenta Białorusi

Cichanouska oskarża Łukaszenkę o próbę zagarnięcia władzy

Polska, Litwa i Rumunia proponują pomoc dla Białorusi

Aleksander Łukaszenko objął urząd prezydenta, składając z dłonią na konstytucji przysięgę w języku białoruskim. Rządzący Białorusią od 1994 r. Łukaszenko zobowiązał się m.in. do szanowania i ochrony praw i wolności obywateli oraz do przestrzegania ustawy zasadniczej.

Po zaprzysiężeniu odpowiedni dokument wręczyła prezydentowi przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Lidia Jermoszina.

Jak informują niezależne białoruskie media, ceremonia nie była transmitowana przez państwową telewizję, choć przewiduje to białoruskie prawo. Zdaniem opozycji, inauguracja była nielegalna.

Prezydencka kawalkada w Mińsku

Prezydencka kawalkada w Mińsku

AFP

Wcześniej niezależne białoruskie media informowały o dużej aktywności służb w centrum Mińska. Główne ulice zostały obstawione przez funkcjonariuszy. Goście ceremonii mieli zostać przywiezieni do rezydencji prezydenta autokarami.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Opozycja uważa, że wybory prezydenckie zostały sfałszowane. Od 9 sierpnia na Białorusi trwają protesty. Przebywająca na emigracji główna kontrkandydatka prezydenta, Swiatłana Cichanouska, nie uznała oficjalnych wyników głosowania, według których Łukaszenko zdobył 80,1 proc. głosów.