Rzecznik centrum antykryzysowego powołanego w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 w Belgii przyznał, że "niestety stabilizacja, na którą liczono, nie nastąpiła".
- Przeciwnie, widzimy, że liczba zakażeń rośnie w każdym regionie i w każdej grupie wiekowej - dodał.
W ciągu ostatniego tygodnia liczba wykrywanych w Belgii w ciągu doby zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wzrosła o 32 proc. - do średniego poziomu ok. 2100.
Najwięcej nowych zakażeń wykrywanych jest wśród osób mających od 20 do 29 lat, ale władze są zaniepokojone przede wszystkim sytuacją seniorów, ze względu na 10-krotny wzrost liczby nowych zakażeń u osób mających ponad 90 lat.
W ubiegły czwartek Belgia odeszła od nakazu noszenia masek w miejscach publicznych znajdujących się pod gołym niebem - z wyjątkiem miejsc, w których nie można zachować dystansu społecznego.
Rząd skrócił też czas obowiązkowej kwarantanny dla osób zakażonych z symptomami COVID-19 z 14 dni do tygodnia - po tym czasie test na obecność koronawirusa musi dać wynik negatywny, by kwarantanna się zakończyła.