Szef działu kontraktów i opcji moskiewskiej giełdy Roman Sułżik nie ukrywał swego poparcia dla rządu ukraińskiego. Sam, choć obywatel Rosji, z pochodzenia jest Ukraińcem. Dziś na swej stronie na Facebooku Sułżik napisał, że "moje osobiste opinie spowodowały wysunięcie przeciwko mnie absurdalnych oskarżeń w brukowcach".
Sułżik próbował organizować w Moskwie wiece przeciwko wojnie na Ukrainie, pisał także na Facebooku o swym poparciu dla Kijowa. W grudniu poseł z kremlowskiej partii Jedna Rosja oskarżył go publicznie o to, że jako "ekstremista" - w rosyjskim kodeksie karnym ekstremistyczne poglądy polityczne są karalne - spowodował spadek kursu rubla na giełdzie, by wspomóc Kijów.
Kilka dni temu brukowa rosyjska telewizja LifeNews opublikowała zdjęcia, na których Sulżnik ściska rękę amerykańskiego senatora Johna McCaina podczas jego wizyty w 2013 r. w Kijowie. Podała też, niezgodnie z prawdą, że Sułżik ma obywatelstwo USA.
Dziś giełda w Moskwie poinformowała o zwolnieniu Sułżika. Największymi udziałowcami giełdy są rosyjski Bank Centralny (13,1 proc.) oraz państwowe banki Sbierbank (9,99 proc.) i Wnieszekonombank (8,3 proc.).