– Nasz cel jest przejrzysty. Pragniemy ustanowić obszar bezpieczeństwa prawnego dla muzułmanów, lecz jednocześnie chcemy stworzyć warunki do rozwoju islamu o austriackim obliczu, bez wpływów i narzucania wzorców z zagranicy – tłumaczy Sebastian Kurz, szef dyplomacji, który zajmuje się także problematyką integracji.
W oparciu o takie założenia, trzy lata temu rozpoczęły się prace nad nową ustawą. Poprzednia obowiązywała od 1912 roku i powstała w warunkach monarchii austro-węgierskiej. Przez lata uchodziła za modelową w Europie. Zgodnie z nią islam był uznaną oficjalnie religią, taką samą jak wyznania chrześcijańskie czy judaizm.
Pod tym względem nic się obecnie nie zmienia. Muzułmanie otrzymują nawet więcej praw, jak gwarantowaną przez państwo opiekę duchową w armii, szpitalach czy więzieniach. Zostało to oczywiście powitane z zadowoleniem przez wspólnoty muzułmańskie. Nie godzą się jednak na zapisy ustawy przewidujące, że imamowie nie mogą być finansowani z zagranicy, muszą znać język niemiecki, a wykształcenie teologiczne powinni otrzymywać na austriackich uniwersytetach. W tym celu w przyszłym roku powstanie w Wiedniu pierwsza katedra teologii islamskiej.
– Takie postanowienia cofają nas o 100 lat – udowadnia Nihat Koca ze stowarzyszenia wspólnot muzułmańskich ATIB, zapowiadając złożenie skargi konstytucyjnej. Podobny krok zapowiadają młodzieżowe organizacje muzułmańskie.
Jedna piąta spośród ok. 300 imamów jest bezpośrednio finansowana z Turcji przez państwową instytucję Diyanet. Wielu imamów otrzymuje pensje z Arabii Saudyjskiej. – Czy można się zgodzić na przekazy z kraju, w którym kobiety nie mają nawet prawa prowadzić samochodu? – pytają austriackie media. – To sprawa problematyczna – mówi prof. Stefan Hammer z Uniwersytetu Wiedeńskiego. Jego zdaniem finansowanie wspólnot religijnych jest ich wewnętrzną sprawą. Regulacje powinny dotyczyć także innych wspólnot. Na przykład austriacki Kościół prawosławny, który otrzymuje systematyczne przekazy z Moskwy. W takim zestawieniu zakaz finansowania społeczności islamskiej jest dyskusyjny.