Szef rządu przedstawił w Sejmie informację na temat stanu przygotowania państwa na rosnącą falę zakażeń SARS-CoV-2 i wywoływanej nim choroby Covid-19, a także wirusa grypy w czasie pandemii koronawirusa.
Morawiecki mówił m.in., że strategia rządu była skuteczna, ponieważ liczba zakażeń na milion mieszkańców jest mniejsza niż w części krajów Europy. Powołując się na wskaźniki OECD i KE premier stwierdził, że przez kryzys związany z koronawirusem Polska przeszła relatywnie suchą stopą.
Dowiedz się więcej: Nauczanie zdalne także w szkołach podstawowych. Premier: Wkrótce decyzja
Szef rządu powiedział, że w czasie epidemii nie ma całkiem bezpiecznych miejsc, gdyż wirus rozpowszechnił się wszędzie. Dodał, że szkoły średnie przeszły na tryb zdalny lub hybrydowy. - Z wysoką dozą prawdopodobieństwa dzisiaj podejmiemy decyzję, że także wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu lub hybrydowemu - oświadczył.
Jan Maria Jackowski, pytany w RMF FM o słowa premiera, przywołał słowa głównego doradcy premiera ds. walki z Covid-19, prof. Andrzeja Horbana. - Na pewno nie zrobiono wszystkiego, to jest oczywista oczywistość (...). Skala wyobrażenia rządzących nie objęła tak dużej liczby zakażeń - mówił prof. Horban w tej samej stacji.
- Wstrząsnęły mną jego słowa. On wypowiedział taką opinię, że niestety ostatnie pół roku nie zostały odpowiednio wykorzystane. Mówi to doradca premiera, więc to osoba, którą trudno podejrzewać o jakieś opozycyjne nastawienie do rządu - stwierdził Jackowski. - Trudno, żebym się wypowiadał miarodajnie, czy rząd przespał (ostatnie pół roku - red.), czy nie przespał - od tego są fachowcy - dodał.
- Sądzę, że mimo że takie opinie pojawiały się jeszcze na wiosnę, że będzie druga fala, to sadzę, że później było takie usypiające przekonanie, że wirus odpuścił - ocenił senator PiS.
- Rodzi się pytanie, czy ostatnie pół roku zostało prawidłowo wykorzystane na przygotowanie odpowiednio zarówno szpitali, jak i opinii publicznej do tego stanu epidemii, jaki teraz mamy - powiedział Jackowski.