Nie wiadomo, czy wśród ocalonych są uczennice, które zostały uprowadzone w kwietniu ubiegłego roku. W ręce terrorystów trafiło wówczas ponad 270 dziewcząt, części z nich udało się uciec.

Porwanie oburzyło opinię społeczną na całym świecie, rządy wielu państw bezskutecznie domagały się ich uwolnienia, a w dziesiątkach krajów trwały wielomiesięczne demonstracje.

Porywacze twierdzili, że zamierzają poślubić porwane dziewczyny, jednak do ich rodzin docierały wieści o sprzedawaniu ich jako niewolnic.

Islamiści zażądali, by w zamian za uwolnienie porwanych uczennic władze Nigerii uwolniły bojowników przebywających w więzieniach. Do wymiany jednak nie doszło.

W poszukiwanie uczennic zaangażowało się wojsko z innych krajów. Uczestniczyły w nich m.in. oddziały z USA

Do dziś nieznany jest los 219 dziewcząt.

Uwolnienie niemal 300 kobiet to efekt akcji przeciwko Boko Haram, prowadzonej przez nigeryjskie wojsko w rezerwacie Sambisa przy granicy z Kamerunem.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów