Przedsięwzięcie wpisuje się w większy projekt, który ma na celu wzmocnienie obronności państw bałtyckich oraz zwiększenie możliwości powstrzymania ewentualnego ataku na wschodnią flankę NATO. W ramach tych działań Estonia buduje umocnienia, przesuwa swoje jednostki bliżej granicy oraz rozwija edukację obronną obywateli.

Czytaj więcej

Koczują na parkingach, grzyby wywożą za granicę. Policja ruszyła do akcji

Przy granicy powstanie około 150 bunkrów, w tym na prywatnych działkach

Jak podaje Polsat News, około 100 bunkrów w regionie Ida-Virumaa ma stanąć na terenach państwowych. Budowę pozostałych 50 zaplanowano na działkach należących do samorządów lub do osób prywatnych. W drugim przypadku inwestycje będą wymagały porozumienia z właścicielami. Rząd rozważa kilka możliwości: wypłatę rekompensat, dzierżawę lub zakup przez państwo.

Czytaj więcej

Pociągiem aż za koło podbiegunowe. Rusza połączenie dla miłośników zorzy polarnej

Docelowo ma powstać nawet 600 bunkrów i zapory przeciwpancerne

Budowa w regionie Ida-Virumaa to dopiero początek. W całej Estonii ma bowiem powstać nawet 600 betonowych bunkrów, a oprócz tego rowy przeciwpancerne, zęby smoka, czyli betonowe przeszkody przeciwpancerne, oraz zasieki z drutu kolczastego. Wszystko po to, aby zatrzymać potencjalnego wroga na granicy. Umocnienia będą rozmieszczone punktowo, z uwzględnieniem terenu i potrzeb wojska. Drogi, pola i lasy mają w dużej mierze pozostać dostępne w czasie pokoju.

Umowa z wykonawcą może zostać podpisana już w marcu 2027 roku, z kolei rozmieszczenie bunkrów przy wschodniej granicy ma być zrealizowane do końca przyszłego roku.

Równolegle Estonia przenosi część struktur wojskowych bliżej Rosji, aby w razie potrzeby móc szybko zareagować. W planach jest również zwiększenie finansowania młodzieżowych organizacji obronnych i szkoleń z obsługi dronów oraz rozszerzenie edukacji szkolnej dotyczącej bezpieczeństwa.