Ksiądz Rafał Główczyński SDS należy do zgromadzenia Salwatorianów. Jest jednym z najpopularniejszych duchownych w polskim internecie. Zyskał popularność dzięki swojemu kanałowi na YouTube, a także profilom na Facebooku i TikToku. Porusza tematy związane z wiarą, Kościołem czy problemami młodzieży. Ponadto słynie z nietypowych akcji ewangelizacyjnych.

Czytaj więcej

Podziemna kolej w kolejnym polskim mieście. We Wrocławiu ruszyły odwierty badawcze

„Ksiądz z osiedla” przeniesiony do nowej parafii. Jest oświadczenie zgromadzenia

Do tej pory ksiądz Rafał Główczyński pełnił posługę w parafii pw. Michała Archanioła w Piastowie, niedaleko Warszawy. Od 1 listopada ma zacząć pracę w parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła i św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy na Dolnym Śląsku. Ma być tam wikariuszem i katechetą.

W oświadczeniu dotyczącym duchownego wydanym przez Polską Prowincję Salwatorianów podano, że decyzja o przeniesieniu została zawarta w dekrecie z 20 marca 2026 r. Zgodnie z przyjętą w zgromadzeniu praktyką ksiądz miał rozpocząć posługę w nowym miejscu od 1 lipca. Jednak na jego prośbę termin ten został przesunięty na 1 listopada.

„Swoją prośbę uzasadniał potrzebą uporządkowania prowadzonej przez siebie działalności oraz – zgodnie z jego deklaracją – przekazania jej w całości w ręce osób świeckich” – czytamy w oświadczeniu zgromadzenia z 28 października.

Podkreślono w nim również brak zastrzeżeń do księdza: „Brak jest jakichkolwiek zastrzeżeń natury moralnej czy finansowej pod jego adresem, które miałyby być podstawą powyższej decyzji. Ks. Rafał pozostaje księdzem i zakonnikiem w dobrej opinii i cieszącym się pełnią praw”.

Czytaj więcej

Jedna czwarta etatu zamiast połowy. Wyjątki w pakiecie zmian w ochronie zdrowia

Salwatorianie odnieśli się do sprawy barki i domu rekolekcyjnego na Maderze

W swoim oświadczeniu Salwatorianie odnieśli się także do informacji o prowadzonej przez „Księdza z osiedla” zbiórce na zakup barki i domu rekolekcyjnego na Maderze. Zaznaczyli, że duchowny nigdy nie otrzymał na te przedsięwzięcia zgody swoich przełożonych. Dodatkowo w piśmie z 16 maja 2026 r. przełożony prowincjalny wyraźnie zakazał dokonania obu zakupów.

„Ewentualne działania podejmowane w tym zakresie nie mogą być zatem przedstawiane jako przedsięwzięcia realizowane za zgodą, z upoważnienia czy w imieniu Polskiej Prowincji Salwatorianów, a pozostają oddolną inicjatywą świecką” – zaznaczono.

Na końcu swojego oświadczenia Salwatorianie zaapelowali do mediów: „Zależy nam, aby informacje dotyczące tej sprawy były przekazywane opinii publicznej w sposób rzetelny i zgodny z faktami. Decyzje personalne podejmowane wobec członków Zgromadzenia należą do zwyczajnej odpowiedzialności władz zakonnych i służą właściwemu organizowaniu życia wspólnotowego oraz posługi duszpasterskiej”.

Czytaj więcej

36-letni kominiarz przeprowadził nietypową akcję ratunkową w Kornwalii. W piecu znalazł uwięzioną sowę

„Ksiądz z osiedla” odniósł się do oświadczenia przełożonych

Ksiądz Rafał Główczyński odniósł się do oświadczenia swoich przełożonych. W emocjonalnym wpisie zamieszczonym 29 października w mediach społecznościowych zaprzeczył większości informacji podanych przez Salwatorianów.

Dalej zauważył: „Jestem księdzem, który chciał coś dla ludzi zrobić, parę rzeczy mi się udało i chyba to zaczęło przeszkadzać”.

W dalszej części wpisu podał, że 4 listopada opublikuje obszerny materiał z dowodami, aby „pokazać, jaka jest prawda”. Na 7 listopada zapowiedział natomiast organizację konferencji prasowej.

„Nie chciałam tego rozwiązywać w ten sposób. Proponowałem, żebyśmy ten tekst przygotowali razem. Nie chcieli dialogu. Nie chcieli rozmowy. Woleli oświadczenia […]. Proszę spróbować nie żyć tym tematem. Teraz ważniejsza jest pamięć i modlitwa za naszych zmarłych. Ja dziś i jutro jestem jeszcze w pracy. W sobotę przenoszę się do Trzebnicy. Ślubowałem posłuszeństwo. Ale nie milczenie. Na wszystkie pytania odpowiem dopiero po 1.11 najlepiej na konferencji prasowej” – zakończył swój wpis „Ksiądz z osiedla”.