Zbieracze opanowali lasy głównie na terenie Beskidu Niskiego. Grupy składają się zazwyczaj z kilkudziesięciu osób, które koczują na leśnych parkingach i polach biwakowych, a w lesie poruszają się tyralierą – czytamy w komunikacie RDLP w Krośnie. Kolejnym problemem są nieuprawnione wjazdy do lasu oraz zaśmiecanie terenu. Przedstawiciele lokalnych społeczności skarżyli się również na przypadki agresywnych zachowań obcokrajowców.

Czytaj więcej

Pociągiem aż za koło podbiegunowe. Rusza połączenie dla miłośników zorzy polarnej

Policja i Straż Graniczna przeprowadziły wspólną akcję

O sprawie zostały poinformowane policja oraz Straż Graniczna. Według komunikatu Komendy Miejskiej Policji w Krośnie w zeszłym tygodniu funkcjonariusze przeprowadzili wspólną akcję i skontrolowali miejsca, gdzie obozowali grzybiarze. W działaniach uczestniczyło blisko 50 policjantów wspieranych przez Straż Graniczną, Straż Leśną oraz Służbę Celno-Skarbową. Służby sprawdziły legalność pobytu obcokrajowców na terenie Polski oraz przestrzeganie przepisów porządkowych.

Mł. asp. Sara Bania-Nowak z krośnieńskiej policji w wypowiedzi dla TVP Info przyznała, że wylegitymowano blisko 250 osób, sprawdzono ponad 60 pojazdów i ujawniono siedem wykroczeń. Grzybiarze zostali ukarani za zaśmiecanie terenu i nieuprawniony wjazd do lasu, a kierowcy za zły stan techniczny pojazdów. Jeszcze wcześniej, w weekend przypadający na 17 i 18 października, Straż Leśna z nadleśnictw Dukla i Rymanów nałożyła na nich osiem mandatów za nieuprawniony wjazd do lasu.

Czytaj więcej

Śnieg już na początku listopada? W prognozach nawet 20 cm i silny mróz

Kary dla zagranicznych grzybiarzy takie same jak dla Polaków

Jak czytamy w komunikacie RDLP w Krośnie, samo zbieranie grzybów nie jest podstawą do karania, a zagraniczni zbieracze podlegają takim samym zasadom jak Polacy. W naszym prawie nie ma bowiem limitów dotyczących zbioru runa leśnego. Dopóki więc te osoby przebywają w Polsce legalnie i nie popełniają przestępstwa, są traktowane jak każdy obywatel Unii Europejskiej.

RDLP podkreśla również, że choć w mediach pojawiły się doniesienia o zastraszaniu polskich zbieraczy i wymuszaniu oddawania grzybów, nie znalazły one potwierdzenia w formalnych zgłoszeniach. Ewentualne przypadki gróźb należy zgłaszać Straży Leśnej lub policji.