Do tragedii doszło podczas spotkania modlitewnego, zorganizowanego przez przywódcę religijnego Narayana Sarkara. Według doniesień w wydarzeniu brało udział ok 10 tys. osób, głównie kobiet. Tymczasem — jak zauważają media — pozwolenie na organizację imprezy obejmowało 5 tys. osób. 

Reklama
Reklama

Wcześniej rzecznik policji okręgowej Manish Chikara informował, że zginęło około 60 osób, ale zastrzegał, że liczba ta może wzrosnąć. 

Świadkowie: Nie wiedzieliśmy, co zrobić

Jak podają lokalne media, do paniki doszło, gdy uczestnicy spieszyli się, aby opuścić wydarzenie w towarzystwie przywódcy religijnego.

Czytaj więcej

Na lotnisku w stolicy Indii zawalił się dach. Powód? Deszcz

Na nagraniach zamieszczonych w mediach społecznościowych widać ciała ułożone w stos na ziemi przed miejscowym szpitalem. 

Jeden ze świadków powiedział gazecie India Today, że na miejscu zdarzenia było wąskie wyjście: - Kiedy próbowaliśmy wyjść, nagle zaczęło się zamieszanie. Nie wiedzieliśmy, co robić - relacjonował. 

Duży tłum, mały obszar i wielka panika

Podobne incydenty zdarzają się stosunkowo często podczas indyjskich świąt religijnych, kiedy duże tłumy zbierają się na małych obszarach, gdzie nie przestrzega się środków bezpieczeństwa.