Koronawirus w Korei Południowej, która doświadcza właśnie trzeciej fali epidemii, nie wykazuje oznak słabnięcia - w ciągu ostatniej doby wykryto tam 689 zakażeń wirusem SARS-CoV-2, z czego 673 ma charakter lokalny. Łącznie w Korei Południowej wykryto 40 786 zakażeń koronawirusem i 572 zgony zakażonych.

Fala zakażeń wywołała obawy o to, że w systemie ochrony zdrowia jest za mało łóżek dla chorych, by poradzić sobie z napływem zakażonych koronawirusem.

Dlatego właśnie w Seulu - najbardziej dotkniętym przez trzecią falę epidemii w Korei Południowej - powstaje właśnie szpital kontenerowy.

Na obszarze metropolitalnym Seulu powstaje też 150 tymczasowych punktów do testowania osób, które mogą być zakażone koronawirusem.

- Jesteśmy w sytuacji krytycznej, w której nasze antywirusowe wysiłki i wydajność systemu ochrony zdrowia mogą osiągnąć swoje granice już wkrótce - ostrzegał minister zdrowia Park Neung-hoo wzywając do zmobilizowania "wszelkich dostępnych zasobów".

W Seulu obecnie wolnych ma być jedynie 3 proc. szpitalnych łóżek na oddziałach intensywnej terapii i 17 proc. szpitalnych łóżek w ogóle.