Swoją historią walki z chorobą Sonia Radosz podzieliła się w czasie rozmowy w studiu „Dzień Dobry TVN”.
Czytaj więcej
Hantawirus jest przenoszony głównie przez gryzonie, ale w rzadkich przypadkach może dojść także do zakażenia między ludźmi.
Polka ugryziona przez komara na Bali została sparaliżowana
Kobieta wyleciała na Bali, aby na kupionej tam działce wybudować dom i rozpocząć życie w tropikach. Jednak zaledwie kilka tygodni po przylocie została ugryziona przez komara i wkrótce zachorowała.
Pierwszym sygnałem choroby był silny ból kolan, do którego wkrótce dołączyła gorączka powyżej 38 stopni. Kolejnymi objawami były m.in. ból wszystkich stawów oraz wysypka na całym ciele. W konsekwencji postępu choroby Polka została całkowicie sparaliżowana.
Lekarze na Bali cały czas utrzymywali, że Polka zachorowała na dengę, jednak nie potrafili jej pomóc. W związku z tym kobieta na własny koszt poleciała do Singapuru, gdzie znajdują się – jak podkreśla – najlepsze kliniki w Azji. Dopiero tam potwierdzono, że choruje na chikungunya.
Komary tygrysie, które mogą przenosić dengę, występują w Europie
Paraliżujący ból towarzyszył kobiecie przez dwa miesiące. Przez pół roku musiała przyjmować silne leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. W trakcie choroby zmagała się także z krwotokiem. Przez długi czas była całkowicie sparaliżowana – mogła jedynie oddychać. Od lekarzy słyszała, że ma niewielkie szanse na odzyskanie sprawności i powrót do zdrowia. Pewnego dnia usłyszała nawet, że powinna pożegnać się ze swoją kilkumiesięczną córką. Ostatecznie wyzdrowiała, ale powrót do pełnej sprawności zajął jej rok.
Za całe leczenie musiała zapłacić ok. 120 tys. zł. Od swojego ubezpieczyciela otrzymała propozycję alternatywnych metod terapii w Polsce, z których jednak nie zdecydowała się skorzystać.
Czytaj więcej
Najwyższa Izba Kontroli mimo ostrzeżeń WHO i MSZ o ogniskach Eboli w Kongo i Ugandzie, wysłała tam na dwie misje swoich ekspertów. Prof. Krzysztof...
Chikungunya: Co to za choroba?
Chikungunya to tropikalna choroba wirusowa. Przenoszą ją zakażone komary z rodzaju Aedes, przede wszystkim komary tygrysie. Występuje przede wszystkim w Afryce, południowo-wschodniej Azji i na subkontynencie indyjskim. Pierwsze przypadki tej choroby w Europie, jak można przeczytać na stronie internetowej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu, stwierdzono w 2007 r. w północno-wschodnich Włoszech.
Jak z kolei podaje Medonet, w okresie od 1 stycznia do 15 listopada 2024 r. w Polsce odnotowano 4 przypadki zakażenia wirusem chikungunya, natomiast w analogicznym okresie 2025 r. było ich już 17.
Najbardziej charakterystycznym objawem chikungunya jest zapalenie i ból stawów, a także wysoka gorączka. Zazwyczaj nie jest to choroba śmiertelna, jednak u niektórych pacjentów może ona prowadzić do poważnych komplikacji. W chorobie stosuje się leczenie objawowe. Nie ma przeciwko niej skutecznej szczepionki. W związku z tym istotne jest zapobieganie zakażeniu, a więc m.in. stosowanie repelentów i ubrań chroniących przed ukąszeniami komarów, a także spanie pod moskitierą.