Mohamed Albrini był trzecim terrorystą, którego uchwyciły kamery monitoringu na lotnisku Zaventem. Belgijska policja opublikowała w zeszłym tygodniu nagranie, na którym widać trasę, jaką mężczyzna przebył po zamachu. Następnego dnia terrorysta wpadł w ręce policji.

Albrini był przesłuchiwany przez belgijskie służby. Mężczyzna przyznał, że był na lotnisku Zaventem w czasie ataku terrorystycznego. 

W rozmowie ze śledczymi przyznał, że początkowo zamachowcy nie planowali przeprowadzać ataku w Brukseli. Celem terrorystów było piłkarskie Euro 2016, które w czerwcu rozpocznie się we Francji.

Decyzja o ataku w Brukseli związana była ze złapaniem Salaha Abdeslema, jednego z organizatorów listopadowych ataków w Paryżu. 

W ostatni weekend w belgijskiej stolicy aresztowano cztery osoby, którym przypisuje się udział w zamachach w Brukseli 22 marca (zginęły 32 osoby) oraz w Paryżu 13 listopada 2014 roku (zginęło 130 osób). Prowadzone od kilku tygodni śledztwo pokazuje, że za obiema tragediami stała ta sama komórka terrorystyczna. Tworzyli ją głównie mieszkający w Brukseli terroryści zwerbowani przez tzw. Państwo Islamskie. Czytaj więcej