Po złagodzeniu części obostrzeń włoskie galerie handlowe zapełniły się w niedzielę. Tego dnia we Włoszech zmarły na COVID-19 484 osoby.

W sobotę pod względem liczby zgonów chorych na COVID-19 Włochy wyprzedziły Wielką Brytanię stając się krajem Europy z największą liczbą zgonów osób zakażonych.

Teraz włoski rząd rozważa wprowadzenie w całych Włoszech czerwonej strefy od 24 grudnia do - co najmniej - 2 stycznia, przedłużając obowiązywanie godziny policyjnej, ograniczając swobodę poruszania się oraz doprowadzając do zamknięcia sklepów (poza spożywczymi), barów i restauracji w weekendy i święta - podają włoskie media.

Decyzja może zostać ogłoszona jeszcze w poniedziałek po spotkaniu premiera Giuseppe Conte i członków jego rządu z komitetem naukowym doradzającym rządowi od początku epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 w tym kraju.

Gdyby Włochy zdecydowały się na "świąteczny lockdown" poszłyby w ślady Niemiec, gdzie ścisły lockdown zacznie obowiązywać 16 grudnia i będzie obowiązywać do 10 stycznia.

Już wcześniej rząd zdecydował, że 25 grudnia, 26 grudnia i 1 stycznia Włosi nie będą mogli opuszczać swoich miejsc zamieszkania, a godzina policyjna zostanie przedłużona do 7 rano 1 stycznia.