Natychmiast po zamachu żadna ze stron konfliktu w Afganistanie nie przyznała się do ataku.

Mahboobullah Mohebi w momencie ataku jechał do pracy w towarzystwie osobistych ochroniarzy. Dwóch ochroniarzy zostało rannych.

Jak podaje Reuters bomba, która zabiła wicegubernatora, została umieszczona pod jego samochodem.

W podobnym zamachu zginął tego samego dnia przedstawiciel władz lokalnych w prowincji Ghor.

Do kolejnych aktów przemocy dochodzi w Afganistanie pomimo rozmów pokojowych prowadzonych między rządem a talibami.

W ubiegłym tygodniu w Kabulu zastrzelono prokuratora.