O takiej inicjatywie mówił dziś podczas posiedzenia władz miasta mer Kijowa Witalij Kliczko.

Zaznaczył, że Ukraina przechodzi obecnie wielka próbę, która jest zarazem wielka tragedią - "żołnierze, patrioci, bohaterowie narodu ukraińskiego umierają za wolność i niepodległość naszego państwa" - mówił.

Mer podkreślił, że obowiązkiem państwa jest uhonorować ich poświęcenie.

Czytaj więcej

Rosyjski dyplomata pytany o plan zajęcia Kijowa: Nic o tym nie wiem

- Dlatego proponujemy, aby Rada Miasta Kijowa zaapelowała do rządu o utworzenie w stolicy cmentarza wojskowego, miejsca honorowego pochówku obrońców Ukrainy - mówił Kliczko.

Cmentarz miałby powstać w pobliżu Babiego Jaru - miejsca kaźni, a jednocześnie niemieckiego obozu koncentracyjnego.

Władze miasta a gotowe ponieść wszystkie koszty związane z budowa cmentarza, ale oczekują wsparcia od władz krajowych, w formie przyjęcia ustawy.

- Jestem przekonany, że Kijów powinien realizować ten projekt wspólnie z państwem - podkreślił Witalij Kliczko.