Reklama

Terroryści nie zabijali tak w Izraelu od 2006 roku

Kilka dni, trzy zamachy, 11 zabitych. Izrael ma do czynienia z „falą morderczego terroryzmu arabskiego” – mówi premier Naftali Bennett.
Środowy pogrzeb Awiszaja Jehezkela, jednego z pięciu zabitych poprzedniego dnia przez palestyńskiego

Środowy pogrzeb Awiszaja Jehezkela, jednego z pięciu zabitych poprzedniego dnia przez palestyńskiego terrorystę w Bnei Brak

Foto: Menahem KAHANA / AFP

Ze względu na zamachy Izrael wstrzymuje się od mediacji między Ukrainą a Rosją – podała dziennikarka „Jerusalem Post”. Niektórzy spodziewali się, że w kwietniu w Jerozolimie może dojść do spotkania ważnych polityków ukraińskich i rosyjskich.

Dwie spośród pięciu ofiar śmiertelnych wtorkowego zamachu w Bnei Brak, zamieszkanym w znacznej mierze przez ortodoksyjnych Żydów mieście pod Tel Awiwem, to obywatele Ukrainy. Potwierdził to ambasador tego kraju, nazywając atak „haniebnym”. W środę nie było jasne, czy dotarli do Izraela ostatnio dzięki operacji przerzucania z Ukrainy tysięcy uchodźców pochodzenia żydowskiego. Czy też – jak podawały niektóre źródła izraelskie – mieszkali tam wcześniej.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama