Krystyna Janda poinformowała w czwartek, że przyjęła szczepionkę przeciw koronawirusowi. Na liście artystów, którym podano szczepionkę, znaleźli się również m.in. Wiktor Zborowski, Krzysztof Materna i Maria Seweryn.

W sobotę oświadczenie w tej sprawie wydał rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong. - Powołaliśmy wewnętrzną komisję, by wyjaśnić wszystkie nieścisłości i skontrolować całą sprawę - przekazał. - Warszawski Uniwersytet Medyczny nie prowadzi akcji szczepień, a jedynie udostępniła miejsce masowego szczepienia - zastrzegł.

„Jakimi najlepiej słowami zwrócić się do zaszczepionego bez kolejki celebryckiego tałatajstwa” - pytał na Twitterze Joachim Brudziński, w reakcji na doniesienia o szczepieniach. „Onegdaj, jak na kulturalną "elitę" przystało, czuli się ci przedstawiciele albo ob***** przez rząd PiS, albo wrzeszczeli pod adresem tego rządu: wyp********” - komentował w ostrych słowach na Twitterze.

„Lubią gwiazdki i strzałki, więc myślę, że najlepiej do nich przemówi słowo: s.........cie!” - kontynuował europoseł PiS. „Wyje to towarzystwo spod (hasztagu - red.) silnirazem albo spod znaku gwiazdek i innych strzałek. Kulturalni nagle bardzo się stali i cytaty idoli ranią ich wrażliwe oczy. Nikt mi się na konto nie włamał” - pisał Brudziński.

Internauci zwrócili jednak uwagę byłego ministrowi spraw wewnętrznych, że oprócz Krystyny Jandy czy Leszka Millera w gronie zaszczepionych jest polityk Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o Tomasza Stańka, starostę opatowskiego z PiS. „W ostatni dzień roku 2020 przyjęliśmy szczepionki wraz z członkiem zarządu Andrzejem Gajkiem. Czujemy się wyśmienicie a najważniejsze, że zabezpieczamy naszych najbliższych. Za 3 tygodnie kolejna dawka. Zachęcamy do takich samych decyzji” – napisał Staniek na swoim koncie na Facebooku. Później swój wpis usunął.

„Żeby była sprawa jasna, jeżeli ktoś z obozu obecnej władzy w sposób nieetyczny, wykorzystując swoją pozycję czy stanowisko, z naruszeniem procedur i kolejki zaszczepił się przed personelem medycznym czy osobami z grupy szczególnego ryzyka, powinien wylecieć ze stanowiska na zbity pysk” - ocenił Joachim Brudziński.