List do Michela podpisali szefowie rządów Polski, Belgii, Danii i Hiszpanii oraz prezydent Litwy.

Ma on zwrócić uwagę na wciąż rosnące rozbieżności, jakie istnieją między deklarowanymi  przez koncerny dawkami szczepionek dla Wspólnoty a ich realnymi dostawami. 

"Terminowy dostęp Europy do wystarczającej liczby szczepionek pozostaje nierozwiązanym wyzwaniem. (…) Nasze dzisiejsze kluczowe przesłanie jest takie, że musimy pilnie zintegrować nasz łańcuch wartości i pokierować nim strategicznie, aby zwiększyć zdolności produkcyjne szczepionek w Europie. Musimy zapewnić odpowiednie wsparcie producentom z Europy na wypadek nieoczekiwanych problemów podczas procesu produkcji. Istniejące zakłady produkcyjne będą wymagały dostosowania. Trzeba będzie zbudować nowe. Powinno to zapewnić - również w przyszłości - wszystkim naszym obywatelom w Europie dostęp do nowych szczepionek, w tym szczepionek mRNA, kiedy będziemy musieli ponownie się zaszczepić i dostosować nasze programy szczepień do mutacji, a nawet do nowych pandemii" - piszą w liście podpisani pod nim przywódcy, cytowani przez Wirtualną Polskę.

Politycy zauważają, że producenci szczepionek, wbrew umowom sprzedający za wyższe kwoty swoje preparaty na rynki inne niż unijny, nie tylko nie wywiązują się ze zobowiązań, ale też powodują także "obniżanie się poczucia solidarności wewnątrz UE".

Stąd potrzeba przeprowadzenia pilnej dyskusji na ten temat wśród państw członkowskich, której efektem powinna być ściślejsza niż dotąd współpraca z producentami szczepionek na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego i zwiększenie zaplecza badawczego.

"Nie ma czasu do stracenia"- piszą przywódcy.

Fakt wspólnego apelu podsumował lider Razem i polityk Lewicy Adrian Zandberg. "Dobra informacja! Koalicyjny Klub Lewicy od miesięcy walczy o lokalną produkcję szczepionek. Przekonywaliśmy, naciskaliśmy, pokazaliśmy dane - rząd w końcu się ocknął. Przed euroszczytem Polska podpisana pod listem w tej sprawie, wspólnie z lewicowymi rządami Danii i Hiszpanii!" - napisał.